Zespół ASPR-u Zawadzkie sprawił miłą niespodziankę swoim sympatykom wygrywając z liderem rozgrywek, Czuwajem Przemyśl. Faworyzowany zespół gości nie dał rady naszej drużynie i przegrał jedną bramką.
Osiemnasta kolejka przyniosła sensacyjne zwycięstwo drużyny z Zawadzkiego nad liderem z Przemyśla. Kroczący od zwycięstwa do zwycięstwa lider doznał drugiej w sezonie porażki i to właśnie z zespołem ASPR-u. Drużyna z Zawadzkiego wygrała minimalnie, różnicą zaledwie jednej bramki, ale dzięki niej stała się autorem największej niespodzianki.
W decydującym meczu Gwardia Opole nie sprostała drużynie Piotrkowianina i być może definitywnie zaprzepaściła szansę na grę w barażu o I ligę. Mecz rozpoczął się po myśli gości, którzy objęli kilkubramkowe prowadzenie i pokazali, że nie przyjechali do Opola tylko się bronić.
Walcząca o utrzymanie w II lidze drużyna ASPR-u Zawadzkie pokonała we własnej hali zespół z Ostrowa Wlkp. Jest to ważne zwycięstwo naszej drużyny, bo rywal wyprzedzał naszą ekipę o jeden punkt, a po tej wygranej jeden punkt traci i co ważniejsze, plasuje się za naszą drużyną w tabeli.
ASPR Zawadzkie podejmował walczącą o awans drużynę Piotrkowianina i choć mecz przegrał, pozostawił po sobie dobre wrażenie. Przez długi czas na parkiecie walczyły dwa równorzędne zespoły, dopiero w ostatnich dziesięciu minutach goście przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę. Wynik mógł być lepszy, ale gospodarze nie wykorzystali aż czterech rzutów karnych.
Po prawie dwumiesięcznej przerwie rozgrywki wznowiła II liga piłki ręcznej. Zaliczająca się w tym sezonie do ligowej czołówki Gwardia Opola wygrała w Białej Podlaskiej z ostatnim w tabeli AZS-em 28-25 i nadal liczy się w walce o awans. Zwycięstwo gwardzistów nie przyszło łatwo, opolanie przegrywali już sześcioma bramkami, ale jeszcze przed przerwą zdołali stratę odrobić. Druga nasza drużyna, ASPR Zawadzkie, grała w Piekarach i nie dała rady Olimpii przegrywając 35-38. ASPR spadł na 9-te miejsce i jest tuż nad strefą spadkową.