Jeszcze do końca nie przebrzmiał miniony sezon w piłce ręcznej, a już pora się szykować na kolejny. ZPRP (dlaczego nie PZPR?) opublikował terminarz II ligi, w którym szlagierowy mecz na Opolszczyźnie przypadnie na pierwszą, inauguracyjną kolejkę. W Opolu Gwardia zmierzy się z ASPR-em Zawadzkie i będzie to niejako kontynuacja poprzedniego sezonu, który kończył się tym samym meczem.
W pierwszym barażowym meczu o I ligę Gwardia przed własną publicznością musiała uznać wyższość Wągrowca i przegrała 24-29. Mecz rozpoczął się po myśli opolan, którzy objęli prowadzenie i przez długi czas toczyli wyrównaną walkę. Do przerwy Gwardia przegrywała jedną bramką, a decydujące okazało się ostatnie 10 minut. To wtedy opolanie opadli z sił, a goście przechylili szalę zwycięstwa na swoją stronę.
W ostatniej kolejce II ligi piłki ręcznej Gwardia Opole podejmowała w derbowym meczu ASPR Zawadzkie i pewnie wygrała. Gwardziści do meczu przystępowali rozluźnieni, bo już przed nim pewni byli gry w barażach o I ligę i z pewnością miało to jakieś przełożenie na zaangażowanie zawodników. Pierwsza połowa była wyrównana, a Zawadzkie na przerwę schodziło wygrywając jedną bramką.
Ostatni mecz opolska Gwardia rozegra bez presji. Drugie miejsce ma w grupie zapewnione, bo Olimpia Piekary rozegrała swój mecz wcześniej i go zremisowała. Tym samym opolanie mają nad Olimpią punkt przewagi i niezależnie od wyniku ostatniego meczu pewny udział w barażu o I ligę.
W przedostatniej kolejce Gwardia Opole jedzie do ostatniego w tabeli Grunwaldu na mecz o... utrzymanie szansy na baraż. Opolanie mają dwa punkty przewagi nad Olimpią Piekary, a tak na dobrą sprawę to tylko jeden, bo w przypadku równej ilości punktów Olimpia ma lepszy bilans bezpośrednich meczów i Gwardię wyprzedza. W ostatnich dwóch meczach Gwardia "może" sobie pozwolić na stratę tylko jednego punktu. Porażka promuje drużynę z Piekar i ta świadomość będzie czynnikiem dominującym podczas dzisiejszego meczu w Rudzie Śl.
Na dwie kolejki przed końcem Gwardia Opole mogła zapewnić sobie udział w barażach o I ligę. W meczu z bezpośrednim konkurentem wystarczyło pokonać Olimpię Piekary i tym samym zaklepać sobie drugie miejsce w tabeli. Tymczasem Gwardia nieoczekiwanie z Olimpią przegrała i to mimo, iż przez większą część meczu prowadziła.
Wyjazdowy mecz ASPR-u do Zabrza zakończył się totalną porażką. Nasza drużyna zagrała jeden z gorszych meczów w historii i sromotnie przegrała różnicą aż 26 (!) bramek. Tak wysokiej porażki nie tłumaczy nawet fakt, że rywalem był lider tabeli, świeżo upiecznony beniaminek I ligi.
Dobrze, że mecz się tak szybko skończył - można powiedzieć po jego zakończeniu. ASPR Zawadzkie wygrał z Chrzanowem dwoma bramkami, ale ostatni kwadrans w wykonaniu naszej drużyny był fatalny. Niewiele brakowało, by goście odrobili straty i wywieźli z Zawadzkiego dwa punkty. Zabrakło paru minut.
Gwardia Opole jechała do Wolsztyna po dwa punkty i cel osiągnęła. W meczu z Wolsztyniakiem była drużyną wyraźnie lepszą i od początku narzuciła swój styl gry. Ekipa z Wolsztyna też miała swój słabszy dzień, a to także przełożyło się na wysokie zwycięstwo Gwardii.
W sobotę wieczorem odszedł od nas Michał Jacek, prezes ASPR-u Zawadzkie, wieloletni animator kultury sportowej w Zawadzkiem. Śmierć zabrała go nagle i niespodziewanie, pozostawiając nas w żalu, bólu i smutku.
Połowicznym sukcesem zakończyła się 16-ta kolejka dla naszych drużyn. Na wysokości zadania stanęła Gwardia Opole, która pewnie wygrała z Końskimi 10-cioma bramkami i coraz pewniej czuje się na pozycji wicelidera, a pozycja ta, jak wiadomo, daje prawo do gry w barażu o I ligę. Gorzej poszło ekipie z Zawadzkiego, która przegrała w Wolsztynie z tamtejszym beniaminkiem i nie zdołała poprawić swego miejsca w tabeli.
Przez piętnaście kolejek zabrzańscy szczypiorniści byli niepokonani w lidze. Drużyna, która wygrywała po kolei z kim się dało, została zatrzymana w Bochni przez BKS. To prawdziwa sensacja kolejki i wielki wyczyn bocheńskiej drużyny. Lider stracił pierwsze punkty i choć nie zmienia to ani o trochę jego pozycji w tabeli, to czar maszynki do wygrywania prysł. Już nie ma w grupie drużyn niepokonanych.
Na potknięciu lidera skorzystała Gwardia Opole, która po zaciętej końcówce pokonała w Łodzi ChKS jedną bramką i odrobiła do lidera dwa punkty straty.
Piłkarze ręczni ASPR-u zaliczyli chyba największą wpadkę tego sezonu. Przegrali z ostatnim w tabeli Czuwajem, co jest jedną z największych niespodzianek kolejki (większa to tylko przegrana Zabrza w Bochni).