Z meczami na wyjazdach ASPR Zawadzkie miał problemy od zawsze, jednak teraz do nich dołączyły kłopoty w meczach na własnym boisku. W meczu z Olimpią Piekary, która zamyka ligową tabelę, Zawadzkie zremisowało 28-28 mimo, iż zwycięstwo miało w garści, a do sukcesu wystarczyły 4 sekundy mobilizacji.
O tym meczu piłkarze ASPR-u Zawadzkie będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Nasza drużyna doznała w Świdnicy druzgocącej porażki 21-36. Mecz nie układał się po myśli naszych zawodników od samego początku. Pierwsza połowa to wręcz demolka w wykonani Świdnicy, Przez pierwsze 25 minut ASPR miał na swoim koncie zaledwie 2 zdobyte bramki, a gospodarze 17. Wynik 17-2 mówi sam za siebie.
Świetna druga połowa w wykonaniu opolskiej Gwardii pozwoliła odnieść zdecydowane zwycięstwo nad AZ-em Łódź. Goście tylko w pierwszej połowie dotrzymywali kroku Gwardzistom i do przerwy przegrywali tylko trzema bramkami. Przepaść między drużynami uwidoczniła się w drugiej części meczu, w której po krótkiej dominacji AZS-u inicjatywę przejęła Gwardia i zdeklasowała rywala. Gwardia wygrała 29-14, co daje ponad dwie bramki strzelone na jedną straconą. To najwyższe zwycięstwo Gwardii w tym sezonie, które umocniło naszą drużynę na pozycji lidera.
Gwardia szczęśliwie przywiozła dwa punkty ze Świdnicy, ale mało brakowało, by przegrała wygrany mecz. Dominacja naszej drużyny była wyraźna. Do przerwy opolanie prowadzili trzema bramkami, a w drugiej części meczu zaczęli ją systematycznie powiększać.
Zwycięstwa Gwardii w Wągrowcu sensacją nazwać nie można, wszak oba zespoły są silne i stać je na wygraną, ale niespodzianką z pewnością tak. Opolanie przez długi czas w Wągrowcu przegrywali i dopiero ostatni kwadrans zadecydował o porażce Nielby.
Choć przed meczem obu drużynom dawano równe szanse, to po jego rozpoczęciu jasne się stało, że Viret tego meczu wygrać nie miał. Goście tylko na samym początku objęli prowadzenie, ale później przewagę wypracował ASPR i stopniowo powiększał prowadzenie. Zamiast jednak pewnego zwycięstwa - skończyło się zaledwie na remisie.
Takich emocji piłkarze ASPR-u już dawno nie zgotowali swoim kibicom. Drużyna z Zawadzkiego po niesamowitej końcówce wygrała jedną bramką z Ostrovią i tylko dlatego może mówić o sukcesie.