W ostatnim meczu przed własną publicznością ASPR Zawadzkie pokonał Świdnicę różnicą aż 11-tu bramek. Tak wysokiego zwycięstwa kibice z Zawadzkiego już dawno nie oglądali, a przed meczem wygraną nawet jedną bramką wzięliby w ciemno. Drużyna ASPR-u potrzebowała dwóch punktów jak ryba wody, gdyż w innym przypadku czekały ją baraże o utrzymanie w II lidze. Świdnica utrzymanie miała już zagwarantowane, więc nie miała takiej presji, jak ASPR.
W sobotę drużyna z Zawadzkiego podejmuje u siebie Świdnicę. Jest to ostatni mecz ASPR-u przed własną publicznością w tym sezonie. I przedostatnia szansa na dwa punkty, które pozwoliłyby na przeskoczenie w tabeli Łodzi i zapewnienia sobie utrzymania. Niezależnie jednak od wyniku tego meczu może to być także ostatnia okazja dla zawadczańskich kibiców by obejrzeć zmagania II ligi.
Gwardia Opole po latach tułaczki wreszcie wraca do I ligi. Awans drużyna przypieczętowała w Piekarach, gdzie pokonała Olimpię i zapewniła sobie pierwsze miejsce w grupie. Pięć punktów przewagi nad Nielbą i dwa mecze do końca premiuje Gwardię awansem do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce.
Już w sobotę Gwardia Opole może przypieczętować swój awans do I ligi. Opolanom do awansu wystarczy remis i w najgorszym razie będą mieli na dwie kolejki przed końcem 4 punkty przewagi nad Nielbą i lepszy bilans bezpośrednich pojedynków z Wągrowcem, a to oznacza, że już nic nie odbierze Gwardii pierwszego miejsca. Gwardia podejmuje siebie Olimpię Piekary i nie wygląda na to, by miała stracić dwa punkty czy choćby jeden - dotychczas opolanie u siebie nie przegrywali, więc dlaczego tym razem miało by być inaczej?