Gwardia Opole wygrała kolejny mecz w II lidze i coraz pewniej plasuje się na fotelu lidera. Najgroźniejszy konkurent Opolan, Śląsk Wrocław tymczasem wygrał z wiceliderem, Nielbą Wągrowiec i jego dystans do Gwardii nie uległ zmianie. Śląsk nadal traci do lidera 8 punktów. Porażka Nielby ze Śląskiem jest swego rodzaju niespodzianką i oprócz tego, że odnawia szanse Śląska na zajęcie miejsca w pierwszej dwójce, to jest trochę nie na rękę Gwardii, dla której liczy się przede wszystkim to, by nie wypaść poza drugie miejsce.
Gdy ASPR Zawadzkie powstawał w 2001 roku na gruzach Stali Zawadzkie, mało kto przypuszczał, że pod wodzą nowych sterników klub przebije wszelkie wcześniejsze osiągnięcia i choć formalnie ASPR jest tworem nowym, to w Zawadzkiem nie ma nikogo, kto nie widzi w ASPR-rze kontynuacji historii Stali. Niemal równo z powołaniem nowego stowarzyszenia zawiązano także szkółki piłki ręcznej i to nie tylko w Zawadzkiem, ale i w sąsiednich miejscowościach, a nawet poza granicami powiatu. Szkółki te miały zapewnić dopływ świeżych zawodników do pierwszej drużyny i stanowić o jego sile. Po 3 latach ASPR awansował do II ligi powtarzając historyczny sukces Stali z lat siedemdziesiątych, ale wkrótce okazało się, że tym razem nie kończy się na jednorazowym sukcesie i po roku drużyna utrzymuje szlify II-ligowca. Utrzymuje aż do... dzisiaj.
ASPR Zawadzkie przegrał kolejny mecz, a kibice z niesmakiem opuszczali halę. O porażce zadecydowało fatalne rozpoczęcie meczu. Nim się ktokolwiek zorientował, Kalisz prowadził już 9-1 ośmieszając drużynę gospodarzy na każdym korku. Miarą bezradności ASPR-u niech będzie fakt, że trener zdecydował się nawet na wycofanie bramkarza, by wspomóc zawodników w polu.
Gwardia Opole na swojej drodze do I ligi pokonała właśnie najważniejszego rywala - Śląsk Wrocław. W minioną sobotę opolanie wygrali ze Śląskiem i dzięki temu mają nad nim już 6 punktów przewagi. Mniejsze znaczenie w tej sytuacji ma fakt, że Wągrowiec także wygrał mecz i traci do Gwardii tylko jeden punkt, bo do barażów i tak awansują dwie drużyny i w zasadzie nie robi różnicy, czy opolanie wejdą z pierwszego czy drugiego miejsca. Śląsk porażką w Opolu praktycznie zamknął sobie szansę na awans, bo nie wydaje się, by prowadzący duet był w stanie stracić pięć punktów przewagi, a to jeszcze przy założeniu, że Śląskowi noga się już więcej w tym sezonie nie powinie.