Ośma kolejka IV ligi przyniosła nam zwycięstwo Leśnicy nad liderem, która pokonała Pniówka Pawłowice 2-0. Leśnica po tym zwycięstwie awansowała na 5-te miejsce w tabeli, a Pniówek spadł na trzecie. Nie popisała się za to opolska Odra, która doznała pierwszej porażki w tym sezonie i to na dodatek u siebie.
Mecz bez historii - tak można określić potyczkę Victorii ze Skałką. Nasza drużyna jechała na pożarcie i pożarta została. Do przerwy nie było tak źle, tylko dwie stracone bramki nie robiły jeszcze tragedii i pozwalały z pewną odrobiną optymizmu patrzeć na drugą połowę, ta jednak okazała się jeszcze gorsza od pierwszej, Victoria straciła kolejne trzy gole i wraca do Chrościc z bagażem 5 bramek.
Jeszcze nie tak dawno mecze Startu z Odrą toczyły się na boiskach II ligi. Dziś stawką tego meczu są punkty zaledwie IV-ligowe, najpierw bowiem Odra po spadku do III ligi "przejęła" Start Namysłów, który z dnia na dzień zniknął ze sportowej mapy Opolszczyzny, zaś Odra mogła powrócić na II-ligowe boiska, potem jednak i tej szansy nie wykorzystała i ostatecznie zbankrutowała. Dziś obydwie drużyny odbudowują swój potencjał od nowa, a w bezpośrednim meczu, w którym zmierzyły się w Namysłowie, lepsza okazała się jedenastka Odry, która pokonała Start 1-0.
Drużyna TOR-u jeszcze nigdy nie wygrała ze Stalą Bielsko. Tradycji tej stało się zadość i tym razem, choć to piłkarze Dobrzenia mogli się cieszyć z pierwszej bramki. Już w siódmej minucie Sieńczewski ulokował piłkę w bramce Stali i choć była to druga dobitka, to liczy się efekt końcowy - porowadzenie TOR-u.
Z naszych drużyn grających w IV lidze mecz wygrała tylko Leśnica i Piotrówka. Pozostałe drużyny mecze przegrały, a jedynie Odra zdołała zremisować. Wygrana Leśnicy 1-0 nad TOR-em Dobrzeń zaskoczeniem nie jest, choć kibice TOR-u po cichu liczyli na niespodziankę, wszak ich drużyna w ostatnich meczach nie spisywała się źle.
Początek spotkania należał do polonistów i już w 6-tej minucie oddali groźny strzał na bramkę Tomasza Bąkowskiego, który kozłującą piłkę nie bez problemów wybronił na rzut rożny. Ale już minutę później nasz golkiper nie miał tyle szczęścia. W zamieszaniu w naszym polu karnym defensorzy Bogdanki na raty próbowali wybić piłkę spod własnej bramki, jednak ta nie chciała opuścić pola karnego i stojący na 12 metrze Dawid Kaszok uderzeniem tuż przy słupku po raz pierwszy ulokował piłkę w bramce.
Stawiana w roli zdecydowanego faworyta drużyna Stali Bielsko-Biała przegrała nieoczekiwanie na własnym boisku z Piotrówką. Była to pierwsza porażka Stali w historii jej meczów z naszą drużyną. Mecz rozpoczął się pod dyktando przyjezdnych. Piotrówka zdominowała grę i bramka była tylko kwestią czasu. W 25 minucie piłka omal nie wpadła do bramki Stali, ale w ostatniej chwili z linii bramkowej wybił ją Antczak, tyle że ręką, za co dostał czerwoną kartkę, a Piotrówka jedenastkę.
Po kolejnych meczach w IV lidze czołówka tabeli zrobiła się niesamowicie długa i ciasna. Pierwszą i dziewiątą drużynę dzieli różnica zaledwie dwóch punktów, a to sprawia, że rywalizacja a meczu na mecz nabiera coraz większego smaczku. W ostatnich meczach zanotowaliśmy trzy zwycięstwa naszych drużyn, z których najcenniejsza jest wygrana Odry w Pawłowicach.