Mecz toczył się pod wyraźne dyktando przyjezdnych, którzy zgodnie z oczekiwaniem, zamierzali wywieźć z Graczy komplet punktów. Wypracowali mnóstwo klarownych sytuacji, żadnej z nich nie zamienili na bramkę. W 8-tej minucie mogło już być 1-0, ale Pęszor z sześciu metrów trafił w bramkarza Skalnika.
Już tylko kataklizm mógłby odebrać drużynie ROW-u awans do III ligi. Na 4 mecze przed końcem Rybnik ma 11 punktów przewagi, a możliwych punktów do zdobycia pozostaje 12. Jedyną drużyną, która ma czysto matematyczne szanse na zdetronizowanie ROW-u jest Leśnica, ale w praktyce możemy już odtrąbić awans ROW-u. ROW wygrał u siebie z Pawłowicami 3-1 i już w następnej kolejce może otwierać szampany. Leśnica w tej kolejce pauzowała, bo mecz z Bielskiem rozegrała wcześniej, co wykorzystała Oderka, która po wygranej ze Skalnikiem zbliżyła się do Leśnicy na zaledwie jeden punkt.
W Leśnicy zmierzyły się dwie nasze najlepsze drużyny IV ligi. Stawką tego meczu było uplasowanie się na trzecim miejscu opolskiego podium (po Kluczborku i Zdzieszowicach, które grają w wyższych ligach). Leśnica miała nad Oderką 4 punkty przewagi i po meczu ta różnica pozostała bez zmian - mecz zakończył się remisem 1-1, po którym Oderka definitywnie straciła resztki szans na wywalczenie awansu, a Leśnicy jedyny ambitny cel, jaki pozostał, to utrzymanie przewagi nad Oderką do końca sezonu.
W sobotę w Leśnicy rewelacja rundy wiosennej podejmować będzie niedawnego jeszcze aspiranta do awansu, Oderkę Opole. Tydzień temu Leśnica wywalczyła trzy punkty na boisku lidera, równie dobrze grała także z innymi zespołami czołówki IV ligi. Na swoim boisku Leśnica spisuje się nieco gorzej, a to może przemawiać za zespołem Oderki, który po utracie szans na uzyskanie awansu musi skupić się na zajęciu jak najlepszego miejsca w tabeli
OZPN Opole wycofał się ze swojej wcześniejszej decyzji przyznającej drużynie Leśnicy walkower za zremisowany mecz z Rozwojem Katowice. Walkower został przyznany za brak opłaty ze strony Rozwoju za trzecią żółtą kartkę Tomasza Stranca. Drużyna Rozwoju wniosła odwołanie, w którym wyjaśniono, że kara została omyłkowo wpłacona na konto śląskiego ZPN-u, a nie opolskiego.
Leśnica urasta do miana drużyny obcych boisk. Jak na razie nie schodziła z boiska pokonana i po raz kolejny to udowodniła w Rybniku, gdzie pokonała lidera 1-0. Była to pierwsza porażka ROW-u na własnym stadionie. Mimo porażki ROW ma nadal dość sporą przewagę nad Leśnicą, a Leśnica staje się coraz większym pewniakiem do drugiego miejsca.
Przenikliwe zimno i niespotykana garstka najwierniejszych kibiców towarzyszyły potyczce Bogdanki w meczu z Piotrówką. Zawodnicy Startu za sprawą firmowej akcji zdobyli gola po pięknej przewrotce Arkadiusza Lalko, a piłkę z autu zagrywał Grzegorz Kaliciak. W 29min. Shola w drużynie gości za niesportowe zachowanie otrzymał czerwoną kartkę i wydawało się, że gospodarze zwycięstwo mają w kieszeni. Nic z tego, chwilę później do wyrównania doprowadził Maciej Wolny i do końca meczu wynik nie uległ już zmianie - 1-1 nie krzywdzi żadnej ze stron.