W spotkaniu z Pniówkiem, do kontuzjowanych od początku rundy Marcina Gużdy i Damiana Chałka dołączył Przemysław Karabin, który w poprzednim meczu ze Skalnikiem Gracze doznał skręcenia stopy i jego absencja potrwa dłużej. Konfrontacja z drużyną z Pawłowic Śląskich nie mogła się lepiej dla nas rozpocząć. Już w 5 minucie długą wrzutkę Grzegorza Kaliciaka w pole karne rywala skutecznie wykorzystał wszędobylski Arkadiusz Lalko i z bliskiej odległości strzałem głową w krótki róg pokonał bramkarza gości
Oderka Opole zmienia nazwę. Zarząd klubu zdecydował o zmianie nazwy klubu i powrocie do tradycji. Od najbliższego meczu klub z Opola występować będzie pod nazwą Odra Opole. To powrót do wieloletniej historii klubu i wielokrotnych występów w I i II lidze. Jak nam się udało ustalić, włodarze Oderki doszli do wniosku, że pod obecną nazwą (Oderka) klub występował wystarczająco długo i zmiana nazwy na Odra jest już możliwa do przeprowadzenia. Poza tym opolscy kibice coraz bardziej domagali się przywrócenia historycznej nazwy, jest to więc także spełnienie ich oczekiwań.
Mecze Oderki z Piotrówką od kilku lat są wyznacznikiem poziomu opolskiego futbolu, dla Oderki zaś namiastką straconych sukcesów i tęsknotą do większej piłki. W sobotę Oderka podejmowała właśnie Piotrówkę i przy świetle jupiterów wygrała 3-2. Piotrówka postawiła Oderce trudne warunki, do przerwy wygrywała, jednak ostatecznie musiała uznać wyższość rywala z Opola. Oderka po tej wygranej awansowała na 4-te miejsce w tabeli i choć druga pozycja jest na wyciągnięcie ręki, to dogonienie lidera będzie bardzo trudne, a każda przypadkowa wpadka znacznie oddali możliwości wywalczenia awansu do III ligi, w co ciągle jeszcze wierzą kibice Oderki.
Jeden punkt, jaki Leśnica wywalczyła remisując z Rozwojem, należy uznać za sprawiedliwe rozstrzygnięcie. W pierwszej połowie żadnej z drużyn nie udało się zdobyć gola, dopiero po przerwie kibice doczekali się bramek.
Derbowy mecz Oderki z Piotrówką zakończył się zwycięstwem Oderki, choć wygrana łatwo nie przyszła. Piotrówka już na początku pokazała, że bronić się nie przyjechała i wypracowała okazję do objęcia prowadzenia.
Wszystkie inauguracyjne mecze IV ligi rozegrane na boisku zakończyły się remisami. Piszemy "na boisku", bo jeden mecz rozstrzygnięty został poza boiskiem, a trzy zostały przełożone. Nie obył się mecz Polonii Łaziska z Krasiejowem, bo Krasiejów z rozgrywek się wycofał i wszystkie jego mecze weryfikowane będą walkowerami. Nie odbyły się także mecze w Pawłowicach, Katowicach i Myszkowie - tam na przeszkodzie stanęła aura z jej nagłym nawrotem zimy