- Zagłębie Lubin - AZS Zielona Góra 29-35
- Karkonosze Jelenia Góra - Victoria Świebodzice 25-24
- Grunwald Ruda Śl. - Zgoda Ruda Śl. 23-24
- Siódemka Mysłowice - ASPR Zawadzkie 22-38
- Grunwald Ruda Śl. - Gmina II Kobierzyce 32-22
- Sośnica Gliwice - Start Elbląg 30-27
- APR Radom - Sambor Tczew 38-26
- Otmęt Krapkowice - Zgoda Ruda Śl. 25-24
- Śląsk Wrocław - AZS Zielona Góra 21-24
- Hutnik Kraków - SMS III Kielce 25-25
-

Juniorzy młodsi III liga 4 wiosna (Piłka nożna) -

Juniorzy młodsi III liga 3 wiosna (Piłka nożna) -

Juniorzy młodsi III liga 2 wiosna (Piłka nożna) -

Juniorzy młodsi III liga 1 wiosna (Piłka nożna) -

Juniorzy III liga Opole 2 wiosna (Piłka nożna) -

Juniorzy III liga Opole 1 wiosna (Piłka nożna) -

Zawadzkie 5-7 (Piłka halowa) -

Zawadzkie 1/2 finału (Piłka halowa) -

Trampkarze II liga Opole - wiosna (Piłka nożna) -

Trampkarze I liga Opole - wiosna (Piłka nożna)
Liga LIVE |
Ostatnie wyniki
|
Nikt nie chce awansować?
| Piłka nożna - IV liga |
Tak dziwnej ligi chyba jeszcze nie było. Nie ma zdecydowanego faworyta do awansu, a drużyny, które mogły by to wykorzystać tracą punkty na potęgę. Wśród nich Odra Opole, która praktycznie nie ma konkurenta w walce o awans. Pozostałe dwie drużyny, które także mają realną szansę i chęci na grę w III lidze, Skra Częstochowa i Stal Bielsko, także nie zachwycają i robią wszystko, by się nie wychylić. Bywały sezony, w których o awans było zdecydowanie trudniej, i wtedy jakoś wspomniane drużyny prezentowały się jakoś lepiej, a nie awansowały, bo po prostu poprzeczka zawieszona była wyżej.
W tej miernocie, jaka dzisiaj ogarnia rozgrywki IV ligi, prym wiodą drużyny, które nawet w przedsezonowych planach nie zakładały, że będą rozdawać w lidze karty. Najlepszy przykład, Przyszłość Rogów, która omal nie wystartowała w rozgrywkach, dziś, jakby od niechcenia, odprawia z kwitkiem Leśnicę 3-0 i umacnia się na pozycji samodzielnego lidera. Pniówek Pawłowice, którego pozostali rywale szukają na mapie z GPS-em, plasuje się na trzeciej pozycji i omal nie wygrywa meczu w Opolu z najbardziej sadzącą się na III ligę drużyną obecnego sezonu. Polonia Łaziska również rozdaje karty i miesza szyki najlepszym, i mimo wczorajszej porażki z Piotrówką 0-5 nadal należy do czołówki.
Czy z tej ligi nikt nie chce awansować? Czy przypadnie on wiosce z Rogowa?
24-ta kolejka IV ligi to kolejka bramek. Sześć goli w Opolu, pięć w Piotrówce i Częstochowie robi wrażenie. W Opolu Odra zremisowała z Pniówkiem 3-3 ratują punkt w doliczonym czasie po rozpaczliwym i fantastycznym golu Deji. Piotrówka wybudziła się z traumy i odprawiła z kwitkiem Polonię Łaziska nie pozostawiając złudzenia, kto był lepszym zespołem w meczu. Po serii monotonnych i bezbarwnych meczów tym razem Piotrówka pokazał lwi pazur i od razu nadrobiła zapasu nad strefą spadkową. Swornica Czarnowąsy uratowała punkt w Wesołej i choć liczyliśmy na zwycięstwo naszej drużyny, to remis też nie jest złym rezultatem, tym bardziej, że wyciągniętym ze stanu 0-2. Polonia Głubczyce wywalczyła jeden punkt z Odrą Wodzisław 1-1 i spadła na przedostatnie miejsce, bo Start Namysłów wygrał walkowerem z Chrościcami i przeskoczył Polonię w tabeli. Leśnica jest dziewiąta, a Odra nadal druga - druga, choć ze stratą już czterech punktów do lidera.