Druga już kolejka za nami, a Start Namysłów nadal nie może zdobyć kompletu punktów. Tydzień temu przegrał, a teraz zremisował u siebie z Polonią Głubczyce. Rywal co prawda groźniejszy, ale ambicje awansu do IV ligi do czegoś zobowiązują. Polonia Głubczyce spadła na czwarte miejsce w tabeli, stratę dwóch punktów bowiem odrobił Rolnik Wierzbica, który wygrał w Ligocie Turawskiej 2-0.
W pierwszej wiosennej kolejce V ligi nie obyło się bez niespodzianki. Taką niewątpliwie jest przegrana Startu Namysłów ze Spartą Paczków. Sparta to drużyna ze środka tabeli i remis w Namysłowie wzięłaby w ciemno, tymczasem wywiozła z tamtąd trzy punkty wygrywając 2-1. Dla Startu to porażka tym bardziej przykra, że kosztowała pozycję lidera - powrót na pierwsze miejsce w tabeli był na wyciągnięcie ręki, bo TOR Dobrzeń tylko zremisował w Głubczycach z Polonią.
Przedsezonowe spekulacje czas odstawić do kąta. Dziś na boiska wybiegają drużyny V ligi. I już dziś na boisku okaże się, na ile wszystkie nasze domysły były prawdziwe. Od dziś dla każdej drużyny i dla każdego kibica ważny będzie tylko najbliższy mecz. Cała reszta schodzi na drugi plan, w najlepszym przypadku na następny tydzień.
Dziś na pierwszy ogień idzie mecz lidera z trzecią drużyną. Mecz co prawda jest w niedzielę, ale urasta do rangi meczu kolejki. TOR Dobrzeń jedzie do Głubczyc, by zmierzyć się z Polonią.
Opolski OZPN przedłuża licencje trenerskie. Dla wszystkich trenerów klubów od IV ligi do A-klasy. Umieścił stosowne ogłoszenie na swojej stronie, gdzie wzywa się wszystkie kluby do składania wniosków o przyznanie lub przedłużenie tej licencji. Koszt tej licencji w zależności od rodzaju wynosi 50 lub 100zł na rok. Pierwszy termin składania wniosków minął 20 stycznia. Drugi mija 20 lutego, a potem OZPN napływające wnioski będzie rozpatrywał w trybie nadzwyczajnym. Licencje trenerskie są obowiązkowe, za ich brak OZPN może kluby ukarać.
Różne nazwy przylgnęły to tej ligi. Oficjalnie nazywa się IV ligą, choć w rzeczywistości ma z nią niewiele wspólnego, mówi się o niej także V liga, co ma uzasadnienie dla każdego, kto potrafi do pięciu zliczyć, a tak naprawdę to jest to stara, poczciwa okręgówka. Tak, tak, to sztandarowa liga prowadzona przez opolski OZPN, związek okręgowy, w której gra kwiat opolskiego futbolu. Od lat bowiem normą jest, że nasze drużyny nie mają dużo powiedzenia na arenie krajowej, a te nieliczne, które grają wyżej, nie odnoszą spektakularnych sukcesów i choć ostatnio jakby było trochę lepiej, to największym wzięciem i największym zainteresowaniem na Opolszczyźnie i tak cieszy się właśnie V liga. To rozgrywki tej ligi pociągają najwięcej kibiców i wzbudzają największe emocje. Siłą rzeczy są one nieformalnymi mistrzostwami województwa. Zwycięzca tej ligi może chlubić się mianem najlepszej drużyny województwa i dostępuje zaszczytu reprezentowania naszego regionu w rozgrywkach ligi międzywojewódzkiej, którą de facto jest oficjalna III liga. No cóż, marketing wkradł się i do sportu, PZPN i OZPN mu się nie oparł i wciska się teraz ludziskom różne socjotechniczne sztuczki, a ci się na to łapią. Choć poziom od tego nie wzrasta, to większość zwykłych zjadaczy chleba łechce na duszy, gdy może pochlubić się grą w III lidze, IV lidze, okręgówce, nawet jeśli gdzieś w głębi duszy nie daje spokoju nieprzyjemna myśl, że to tylko oszukaństwo, udawanie i zakłamanie.