Do końca rozgrywek w V lidze pozostały jeszcze 4 kolejki, ale emocje związane z wywalczeniem awansu potrwają zapewne do ostatniego meczu. Pierwsza czerwcowa kolejka nie przyniosła większych zmian. Liderujący Skalnik tylko zremisował w Prudniku z broniącą się przed spadkiem Pogonią, zupełnie jakby już poczuł awans w kieszeni, a przecież nie jest on jeszcze niezagrożony. W pasjonującym wyścigu Piasta i Czarnych obie drużyny odrobiły dwa punkty straty do lidera, a je same nadal dzieli różnica jednego punktu.
Rozgrywki V ligi wielkimi krokami zbliżają się do finału. Jeszcze kilka kolejek i poznamy nowych spadkowiczów i nowych IV-ligowców. Tymczasem jednak między drużynami ciągle trwają przepychanki o to, której z nich uda się wyskoczyć ze strefy spadkowej. Takim "szlagierowym" meczem będzie pojedynek TOR-u z Ligotą Turawską. Obie drużyny są w beznadziejnej sytuacji i tylko cud mógłby którąś z nich uratować przed spadkiem.