Trwa zacięta walka o awans do IV ligi. Liderujący Skalnik podejmował TOR Dobrzeń. Jeszcze parę miesięcy temu byłby to mecz na szczycie, w którym obie drużyny walczyłyby o mistrzostwo, ale teraz był to mecz pierwszej i ostatniej drużyny. Ostatnia pozycja TOR-u nie odzwierciedla jego potencjału, bo ten jest o wiele większy, niż wynikałoby to z ilości zgromadzonych punktów, pokazał to też mecz ze Skalnikiem, który omal nie zakończył się remisem. Ostatecznie wygrał Skalnik i to on zainkasował 3 punkty, ale zwycięstwo nie przyszło łatwo.
Nie lada gratka szykuje się dla kibiców w V lidze. Najbliższa kolejka przenosi nam aż dwa mecze na szczycie tabeli: lider gra z wiceliderem, a trzecia drużyna z czwartą. Smaczku tym meczom dodaje jeszcze fakt, że oba zostaną rozegrane na boiskach rywali teoretycznie słabszych, a to dodatkowo wzmoże atrakcyjność tych spotkań.
W pierwszej połowie mecz nudny. Drużyny bardziej dbały o to, żeby nie stracić bramki niż żeby cokolwiek strzelić. Po zmianie stron gra trochę się ożywiła. Zaraz po przerwie w zamieszaniu pod bramką gospodarzy sprytem wykazał się Wąchała i było 1-0 dla Czarnych.