Drużyna Stali Nysa wygrała kolejny ligowy pojedynek. Tym razem lider II ligi nie dał szans beniaminkowi z Siedlec i zdecydowanie go pokonał 3-0. Zwycięstwo to pieczętuje wyśmienity sezon Stali Nysa i zapewnia pierwsze miejsce na dwie kolejki przed zakończeniem rundy.
We wczorajszym spotkaniu drużyna Stali Nysa nie była gościnna dla ekipy Lubina. Stalowcy pozwolili na wygranie „miedziowym” jedynie seta i tym samym utrzymali 8-punktową przewagę nad drugą w tabeli drużyną z Ostrołęki. Było to siódme z rzędu zwycięstwo podopiecznych Janusza Bułkowskiego.
Nyska Stal wygrała pierwszy w tym roku mecz i umocniła się na pozycji lidera II ligi. Już początek meczu pokazał, że zdecydowanym faworytem są przyjezdni. Stal Nysa objęła łatwe prowadzenie i pewnie wygrała. Bardziej wyrównany był drugi set, ale i ten siatkarze Stali wygrali. Trzeci set to już w zasadzie formalność i drugie wyjazdowe zwycięstwo Stali w tym sezonie stało się faktem.
II liga siatkówki rozpoczyna sezon 1 października, a rundę zasadniczą zakończy 10 marca przyszłego roku. W grupie jest 12 drużyn, w tym roku zostanie rozegranych 12 kolejek, a po krótkiej przerwie tuż po Nowym Roku pozostałe mecze. Stal Nysa rozpocznie sezon meczem we własnej hali, jej przeciwnikiem będzie KS Ostrołęka.
Stal Nysa dziś i jutro gra w turnieju w Wałczu o miejsca 5-8 siatkarkiej II ligi. Drużyny w nim uczestniczące grają o przysłowiową pietruszkę, bo żadnej z nich nie grozi ani spadek ani awans. Turniej rozgrywany jest systemem każdy z każdym.
Zasadne wydaje się postawienie pytania, czy takie turnieje w ogóle mają sens. Kluby nie są nimi zainteresowane, dla kibiców nie stanowią większej atrakcji, a rozgrywanie kilku meczów jeden po drugim nie służy nikomu, ani zawodnikom, ani kibicom.
Tylko jeden punkt udało się ugrać naszym siatkarzom w meczu z Piłą. Pierwszego seta wygrali gości, a drugim objęli wysokie prowadzenie. Dopiero lepsza postawa nyskiej drużyny w końcówce drugiego seta pozwoliła odrobić straty i doprowadzić do remisu 1-1.
Bez punktu wraca Stal Nysa ze Świdnika. Nasi siatkarze przegrali z Avią 3-1 i wracają bez punktu. A pierwszy set nie zapowiadał się wcale tak źle. Stal długo prowadziła i wydawało się, że zdobyciem punktów w Świdniku nie będzie tak źle.
Wyprawa Stali do Radomia zakończyła się fiaskiem. Nasza drużyna nie dość, że przegrała mecz, to nie zdobyła nawet punktu. Mecz rozpoczął się po myśli naszego zespołu. Pierwszy set to gładka wygrana Stali do 14-tu, co było zaskoczeniem nie tyle dla przyjezdnych, co dla gospodarzy, którzy nie spodziewali się tak gładkiej przegranej na początku tego meczu.
W spotkaniu inaugurującym nowy rok, zawodnicy Stali Nysa pokonali w trzech setach wicelidera pierwszej ligi drużynę Ślepska Suwałki. Spotkanie, mimo tego, że rozstrzygnięte w najmniejszym z możliwych wymiarze, było bardzo zacięte, jednak Stalowcy zagrali wyśmienicie praktycznie w każdym elemencie, nie popełniając przy tym prawie wcale błędów własnych i odrzucając rywali od siatki mocną zagrywką.