Jeszcze niedawno Olimp Grodków miał szansę na bezpośrednie utrzymanie się w lidze, później obsunął się do strefy barażowej, a dziś wylądował w strefie spadku bezpośredniego. Przed bezpośrednim spadkiem może go jeszcze uratować bezpośredni mecz w ostatniej kolejce z Zawierciem, ale nawet wtedy o utrzymanie będzie musiał walczyć w barażach.
W przedostatniej kolejce los skojarzył ze sobą drużyny Olimpii Piekar i Ostrovii Ostrów. Przed tym meczem drużyna Ostrovii miała punkt przewagi nad Olimpią i jej ewentualne zwycięstw w Piekarach dawało jej gwarantowane drugie miejsce w lidze i prawo gry w barażu o I ligę. Dla Piekar wygrana była konieczna, by swoje szanse na drugie miejsce przedłużyć.
Po serii dziewięciu meczów bez zwycięstwa ekipa z Grodkowa wreszcie zeszła z boiska z tarczą. W meczu z Końskimi Olimp wygrał różnicą jednej bramki i uczynił wielki krok w kierunku uniknięcia bezpośredniego spadku z II ligi. W tym samym czasie KSZO Ostrowiec niespodziewanie wygrało z Olimpią Piekary, a to skazało drużynę Olimpu na grę w barażach. Co prawda teoretycznie Olimp mógłby jeszcze baraży uniknąć, ale w praktyce jest to mało realne.
Walczący o uniknięcie spadku Olimp Grodków przegrał w Przemyślu z Czuwajem i praktycznie nie ma już szans na uniknięcie barażów, a w ostatnich dwóch meczach stawką będzie nawet uniknięcie bezpośredniego spadku, bez baraży.
Olimp: Muszak, Wiącek - Koszyk, Kolanko (1), Matyszok (1), Żubrowski, Baran (4), T. Biernat (6), Gradowski (10), Turyniewicz, Bujak (1), Ogorzelec (1), Piech (3), Maciejewski Olimpia: Kot, Zemelka - Płonka (1), Parzonka (1), Jaksik, Chromy (8), Włoka (1), Fidyt (1), Cieślik, Rosół, Gogola (1), Kowalski (8), Kotalczyk, Miłek (3), Kempys (3), CzaplaW śląskich derbach faworyt był jeden. Olimpia Piekary nie na darmo zajmuje czołowe miejsce w lidze ze sporą szansą nawet na awasn i do Grodkowa przyjechała nie po, by uczyć się gry. Już od początku wątpliwości zostały rozwiane. Olimpia szybko objęła prowadzenie i zostawiła miejscowych daleko w tyle.
Olimp: Krzysztof Muszak - Patryk Wiącek, Paweł Łągiewka Patryk Koszyk, Sebastian Kolanko (2), Andrzej Matyszok (1), Bartosz Żubrowski (2), Paweł Chmiel (4), Bogumił Baran (3), Tomasz Biernat (3), Paweł Biernat, Łukasz Gradowski (1), Krzysztof Bujak (1), Łukasz Ogorzelec, Michał Piech (6), Jan Klimków Miedź: Łukasz Mazur - Adrian Stachurski, Kacper Majewski (6), Szymon Kehle, Bartosz Skiba, Mateusz Płaczek (2), Konrad Cegłowski (4), Robert Szuszkiewicz, Bartosz Nastaj (8), Paweł Wita (1), Mateusz Dobrasiak, Kamil Mosiołek (7), Jacek Będzikowski
Przez długi czas Olimp toczył wyrównany bój z Miedzią, a przegrał dopiero w końcówce.
Bochnia: Węgrzyn, Gut - Nowak (1), M. Bujak (1), Najuch (5), Zubik (1), Kozioł, Pach, Nowak (3), Król (1), Janas (3), Janus (2), Spieszny, Jewiarz, Łysy (1), Budziosz Olimp: Muszak, Wiącek - Koszyk, Kolanko (4), Żubrowski (1), Baran (4), T. Biernat (4), P. Biernat, Gradowski, K. Bujak, Ogorzelec (2), Piech (6), Klimków, Maciejewski, M. Biernat, Turyniewicz
Na inaugurację rundy rewanżowej Olimp Grodków wygrał, można powiedzieć, planowo, w Bochni z ostatnią drużyną tabeli. To jednak, co wydarzyło się na parkiecie, w pamięci kibiców pozostanie zapewne na dłużej, bo z pewnością nie takiej wygranej się spodziewali.