MKS Kluczbork wywalczył ważne trzy punkty w meczu z Rakowem. Drużyna z Kluczborka od początku przeważała na boisku, jednak raziła nieskutecznością, zwłaszcza w pierwszej połowie, a gościom wystarczyła jedna akcja w 10-tej minucie, by objąć prowadzenie. Mimo starań miejscowych, do przerwy nie udało się pokonać obrony Rakowa i do przerwy goście prowadzili 1-0.
Ponad rok kibice MKS-u musieli czekać na wyjazdowe zwycięstwo swojej drużyny. Sztuka ta udała się piłkarzom z Kluczborka dopiero w Rybniku, gdzie pokonali beniaminka 1-0.
Drużyna Ruchu po niosła pierwszą w sezonie porażkę, i to na dodatek przed własną publicznością i z niżej notowanym rywalem. Tradycji stało się więc, można powiedzieć zadość, bo nie od dziś wiadomo, że Ruch o wiele lepiej spisuje się na wyjazdach.
Niesamowita końcówka meczu w Turku! Gdy wszyscy już myśleli, że mecz zakończy się remisem, niezawodny w takich sytuacjach Drąg w ostatniej, 93-ciej minucie doliczonego czasu gry posłał piłkę do bramki Melona i pogrążył gospodarzy. Ruch zainkasował kolejne trzy punkty i powoli staje się legendą, jeśli chodzi mecze wyjazdowe. O ile większość drużyn bardziej groźna jest na własnym boisku, to Ruch Zdzieszowice postrach sieje na boiskach rywali.
Niesamowicie trudne zadanie czeka nasze drużyny grające w III lidze. Ruch Zdzieszowice gra w Turku z wiceliderem tabeli, zaś Kluczbork podejmuje u siebie lidera tabeli, Elanę Toruń. Teoretycznie więcej szans ma Ruch, ponieważ drużyna ta na wyjazdach w poprzednim sezonie spisywała się bardzo dobrze, a Tur na boisku w tym sezonie zdobył tylko 5 punktów, pozostałe dwa dopisano mu za walkower z poprzedniej kolejki, więc pozycja wicelidera jest w aktualnej sytuacji nieco myląca. Tak czy inaczej liczymy na zdobycz punktową Ruchu, a może nawet i na zwycięstwo.
Derbowy mecz Ruchu Zdzieszowice z MKS-em Kluczbork zakończył się wynikiem najgorszym z możliwych. Obie drużyny zremisowały, a to oznacza bezpowrotną utratę jednego punktu, którego odzyskać już się nie da.