Remis przed meczem z Gryfem odbierany byłby jako porażka, po meczu jednak kibice byli zadowoleni z takiego wyniku. Drużyna z dołu tabeli wydawała się łatwym przeciwnikiem i trzy punkty Kluczborka były niejako oczywistością, rzeczywistość wszystko jednak zweryfikowała i wywróciła do góry nogami.
Tak sromotnej porażki Odry na własnym stadionie nie pamiętają najstarsi kibice, a na pewno muszą mocno pogrzebać w swej pamięci, by coś podobnego sobie przypomnieć. Przegrana z Rozwojem przerwała też nieprzerwaną passę opolskiej jedenastki meczów bez porażki na własnym boisku, która trwała ponad rok.
Opolskie derby zakończyły się dość tradycyjnym wynikiem, czyli remisem. Ruch zawitał w Opolu bynajmniej nie w roli faworyta, jednak boisko wszystko zweryfikowało i mało brakowało, by goście ze Zdzieszowic wyjechali w glorii zwycięzcy.
Drużyna Kluczborka wywalczyła w Bytomiu jeden punkt, co biorąc pod uwagę przebieg meczu, należy uznać za sukces. Zaczęło się bardzo dobrze. Po kwadransie gry Niziołek wpakował piłkę do bramki Miki i Kluczbork objął prowadzenie. Wynik taki goście utrzymali do końca pierwszej połowy.
W trzeciej kolejce III ligi nasze drużyny zdobyły 7 punktów. To nieźle. Cieszy zwłaszcza zwycięstwo Ruchu Zdzieszowice, który po dwóch porażkach wywalczył pierwsze punkty w nowym sezonie. Wygrana wywindowała Ruch na 13-te miejsce, co jednak nadal nie daje Ruchowi utrzymania.
Drugie w sezonie zwycięstwo zanotowała Odra Opole, która w piątkowym meczu pokonała skromnie Calisię 1-0 i awansowała na trzecie miejsce. Drużyna Kluczborka zremisowała Z Polkowicami 3-3, a jej czyste konto bramkowe przeszło do historii.