Nie ma mocnych na Stal. Brzeżanie tylko jeden mecz zremisowali, pierwszy, zupełnie, jakby nie do końca weszli wtedy jeszcze w ligowy rytm, ale od tej pory odprawiają rywali z kwitkiem, nierzadko z czystym kontem bramkowym. Tak było i tym razem, gdy Stal rozgromiła na wyjeździe Czarnych Otmuchów aż 5-0.
1-0 2min. Artur Szeląg
1-1 40min. Sylwester Mączyński
Czarni: Dawid Popardowski - Michał Hasiak, Wojciech Ilasz (60 Maciej Marszałek), Emil Klag, Andrzej Magier, Tomasz Marzec, Patryk Pacławski (46 Paweł Gunia), Maciej Rychlik, Dawid Śliż, Artur Szeląg, Damian Wezner Olimpia: Michał Dąbrowski - Sebastian Adasik, Marcin Buśko (46 Robert Mączyński), Dawid Dulski, Szymon Jurek, Piotr Kramczyński (60 Przemysław Stawniczy), Sylwester Mączyński (80 Krzysztof Marszałek), Michał Maj (35 Marek Zagórski), Maciej Moczko, Krzysztof Raś, Kamil Stawecki
Krasiejów: Bartłomiej Górecki - Andrzej Bonk, Rafał Gawin, Przemysław Konik, Sebastian Kubiciel (90 Markus Salzburg), Tomasz Mainka, Dawid Pawelec (88 Marek Kostka), Mateusz Pinkawa, Damian Serwu TOR: Jarosław Grabowski - Tomasz Balewicz, Grzegorz Henke (79 Piotr Wolny), Tomasz Komor (83 Marek Rozwadowski), Denis Luptak, Adam Malik, Tomasz Markiewicz, Wojciech Morka (86 Mateusz Latusek), Sławomir Sieńczewski, Rafał Watras, Patryk Zakrzewski (70 Arkadiusz Fluder)
Kup: Przemysław Wnuk - Lucjan Butrym (90 Damian Dobrzyński), Mariusz Kampa, Adrian Koczanowski, Tomasz Moschner, Krzysztof Okoń, Krystian Pudełko, Damian Sobczak, Maciej Świętek (89 Maciej Kupczak), Piotr Warzyc, Krzysztof Wróbel Polonia: Franciszek Czerwiński - Łukasz Bawoł, Rafał Czarnecki (76 Wojciech Rudziński), Kacper Fedorowicz, Piotr Jamuła, Szymon Kobylnik, Jacek Lenartowicz (83 Rafał Kiklaisz), Jakub Milewski (46 Dawid Achtelik), Paweł Sobociński, Mariusz Wiciak, Janusz Złoczowski (65 Adam Zalewski)
Beniaminkowie V ligi, jak na razie, zaskakują, i to zaskakują w pozytywnym tego słowa znaczeniu. W pierwszej piątce mamy ich aż trzech, a najsłabszy zajmuje 10-tą pozycję. Tym "maruderem" jest Krasiejów, ale maruderem tylko w cudzysłowie, bo niejedna inna drużyna dałaby dużo, by mieć taki dorobek punktowy, jak Krasiejów. Krasiejów wygrał dziś z Dobrzeniem 2-1 i zupełnie nie przeszkodził mu w tym fakt, że Dobrzeń przyjeżdżał do Krasiejowa w roli drużyny, która teoretycznie powinna mieć poważanie. W Krasiejowie albo o tym nie wiedzieli, albo się tym specjalnie nie przejęli i spokojnie odprawili gości z kwitkiem.