Nie da się wygrać meczu, jeśli nie strzela się karnych. Start Namysłów przegrał w Pawłowicach z Pniówkiem i choć faworytem nie był, to straconego punktu szkoda i żal.
Swornica wygrywa w Rogowie, Odra odprawia z kwitkiem Stal Bielsko, Pniówek traci trzy punkty w Głubczycach, a Skra remisuje z Łaziskami - oto scenariusz marzeń kibiców opolskiej Odry na najbliższą kolejkę. Po takich rozstrzygnięciach Odra zostaje samodzielnym liderem z przewagą jednego punktu nad Rogowem, a Stal, Pniówek i Skra przestają się liczyć w walce o awans. Scenariusz taki jest możliwy i wcale nie taki nieprawdopodobny, a najbardziej prawdopodobne w nim jest zwycięstwo właśnie Odry.
Odra Opole nie miała problemów w Czańcu i mimo obaw, że znów potraci niepotrzebnie punkty, tym razem wysoko wygrała 4-0. To przekonujące zwycięstwo pozwoliło Odrze odrobić dwa punkty dystansu do liderującej Przyszłości, gdyż ta tylko bezbramkowo zremisowała w Łaziskach. Przyszłość ma teraz 45 punktów, a Odra 43 - różnica, którą da się już zniwelować w jednym meczu. Już w najbliższy weekend Odra podejmuje jednego z głównych konkurentów do awansu: do Opola przyjeżdża Stal Bielsko-Biała. Będzie to mecz kolejki, a zarazem test dla obu drużyn. Porażka którejkolwiek z ekip bardzo utrudni realizację planu awansu, zwłaszcza dla Stali przegrana może na dobre wyeliminować ją z gry o pierwsze miejsce.
Tak dziwnej ligi chyba jeszcze nie było. Nie ma zdecydowanego faworyta do awansu, a drużyny, które mogły by to wykorzystać tracą punkty na potęgę. Wśród nich Odra Opole, która praktycznie nie ma konkurenta w walce o awans. Pozostałe dwie drużyny, które także mają realną szansę i chęci na grę w III lidze, Skra Częstochowa i Stal Bielsko, także nie zachwycają i robią wszystko, by się nie wychylić. Bywały sezony, w których o awans było zdecydowanie trudniej, i wtedy jakoś wspomniane drużyny prezentowały się jakoś lepiej, a nie awansowały, bo po prostu poprzeczka zawieszona była wyżej.
Leśnica grała, Przyszłość wygrała - to pierwsze, co ciśnie się na usta po meczu Rogowa z Leśnicą. Leśnica wysoko przegrała na boisku lidera i nie byłoby to samo w sobie ani trochę dziwne, gdyby nie fakt, że to właśnie Leśnica była zespołem zdecydowanie lepszym.
Grad bramek, emocje do końca i tylko remis - tak można podsumować kolejny występ opolskiej Odry na swoim stadionie. W meczu z sąsiadem w tabeli goście trzykrotnie obejmowali prowadzenie i trzykrotnie Odra wyrównywała. Na objęcie prowadzenia brakło już czasu, szczęścia, a i sam remis Odra musi traktować w kategoriach sukcesu, bo uratowała go dopiero w doliczonym czasie gry.