Sezon właśnie dobiegł końca. Kibice emocjonują się mistrzostwami Europy, a na ligowym podwórku liczą sukcesy i liżą rany. Jednym awans, innym spadek zawitał, czas przełknąć wyroki losu. Na razie jeszcze świeże, niezweryfikowane, ale już wykiełkowane. Na szybko więc, kto awansował, kto spadł? Poniżej aktualna sytuacja.
Sezon zbliża się ku końcowi i rosną emocje związane ze spadkami i awansami. W opolskich bundesligach, podobnie jak rok temu, awans uzyskają mistrzowie poszczególnych grup oraz 8 wicemistrzów z najlepszym współczynnikiem punktowym. Aby ułatwić kibicom orientację w aktualnej sytuacji, poniżej prezentujemy listę wicemistrzów wraz z ich współczynnikiem punktowym. Należy pamiętać, że ostateczna weryfikacja należy od OZPN-u, który sobie sprawę skomplikował i będzie je liczył trochę inaczej, różnice nie powinny być jednak duże, a kolejność raczej taka sama. OZPN okroi ilość drużyn do najmniejszej grupy (12 zespołów) i we wszystkich grupach, które mają więcej drużyn, nie uwzględni punktów zdobytych na tych "dodatkowych" drużynach. W regulaminie co prawda jest mowa o 10-ciu drużynach, ale dla panów z OZPN-u istotny zapewne jest duch litery, a że tego czasem trudno przelać na słowa, to wychodzą takie potworki regulaminowe. Poniżej wspomniana lista wyliczona z wszystkich meczów ze wszystkimi drużynami ułożona według grup. Nawiasem mówiąc, czy nie bardziej sprawiedliwa?
27grudnia 2015r. zmarł Józef Trepka, wieloletni działacz OZPN, przewodniczący Rady Trenerów oraz Przewodniczący Wydziału Szkolenia. Przez wiele lat był czynnym zawodnikiem i trenerem. Swoje historię piłkarską związał m. in. z Odrą Opole, Małąpanwią Ozimek, Stalą Zawadzkie i Górnikiem Zabrze.
Jego pogrzeb odbędzie się 9 stycznia w Zawadzkiem w kościele św. Rodziny o godz. 9.30
Marek Procyszyn, prezez OZPN nie żyje. Zmarł wczoraj w wieku 54 lat. Jego odejście jest wielkim szokiem i wielką stratą dla piłkarskiej braci Opolszczyzny.
Marek Procyszyn był prezesem OZPN od 2008 roku. W 2012 roku został ponownie wybrany na to stanowisko na kolejne 4 lata. Wprowadził wiele reform w piłkarskim środowisku, m. in. za jego kadencji zlikwidowano podokręgi. W sporcie działał od wielu lat. Jego szczególną pasją było szkolenie młodzieży z Wojewódzkim Ośrodkiem Szkolenia Młodzieży w Prószkowie na czele. Pozostawał jednym z najbardziej rozpoznawalnych działaczy sportowy w regionie minionych lat.
Zmarł nagle w swoim domu we wtorek, 24 listopada.
Pogrzeb odbędzie się 28 listopada (sobota) w Kaplicy na Cmentarzu Komunalnym w Opolu o godz. 11.00. Msza w intencji Marka Procyszyna odprawiona zostanie w kościele św. Piotra i Pawła w Opolu o godz. 9.30.
Część internautów nie rozumie sposobu wyliczania kolejności drużyn w tabelach. Dawnymi czasy, kiedy nie było jeszcze komputerów i wszystko liczyło się z ołówkiem w ręku wszystko było dużo prostsze. O kolejności decydowała ilośc zdobytych punktów, potem lepsza różnica bramek i w ostateczności większa ilość bramek strzelonych. Później jednak, gdy Legia w korespondencyjnym meczu z ŁKS-em zdobyła 7 bramek w jednym meczu, leśne dziadki stwierdziły, że to za dużo i zadecydowały, że od tej pory różnicy bramek do tabeli liczyć nie będą. Zamiast tego wymyśliły, że przy równej ilości punktów będą brać pod uwagę wyniki bezpośrednich meczów pomiędzy zainteresowanymi drużynami.
Liga Ekspertów powoli się rozkręca. Edycja opolska i katowicka już się rozpoczęła, a wkrótce dołączy do nich Bundesliga. Pierwsze mecze Bundesligi są już do obstawienia. Dziewięć meczów pierwszej kolejki już jest dostępnych, jeśli czujesz się Ekspertem, to sprawdź się i wytypuj ich wyniki. Obstawiamy dokładny wynik bramkowy, za każdy mecz można uzyskać 10 punktów. Punkty te będą sumowane przez całą rundę, a więc do końca grudnia - wtedy poznamy Eksperta Bundesligi.
Zapraszamy do zabawy.
Nowy sezon za pasem, I liga już zaczęła, teraz zaczyna II i III. My startujemy z Ligą Ekspertów Piłkarskich. W naszej tradycyjnej zabawie obstawiamy co tydzień po 10 najciekawszych meczów. Za każdy z nich uzyskać można 10 punktów. Punkty sumujemy przez całą rundę, by na koniec wyłonić Eksperta Piłkarskiego. Zabawa jest darmowa, gramy dla zabawy. Wkrótce uruchomimy edycję BundesEkspert - zapraszy wszystkich sympatyków. Z nami może sprawdzić, czy nadajesz się do bukmacherki.
Pokusiliśmy się o opracowanie rankingu stron internetowych opolskich klubów. Jeszcze nie tak dawno internetowa wizytówka klubu była tak abstrakcyjnym pojęciem, że tylko nieliczne kluby zdecydowały się ją prowadzić. Dziś jest ona udziałem większości, i to zdecydowanej większości drużyn. Prowadzone są nie tylko oficjalnie przez kluby, ale także przez sympatyków, zapaleńców i kibiców. Prezentują różny poziom, ale trzeba przyznać, że z roku na rok wyglądają coraz ładniej i znaleźć można na nich coraz więcej informacji.
Czytaj więcej: Ranking stron - dominuje Start Namysłów i Odra Opole
Co wspólnego ma OZPN i procenty? Dla wielu sympatyków kopanej procenty kojarzą się jednoznacznie, ale nie o takie procenty tutaj chodzi. Te pierwsze, dość popularne i szeroko znane nie wymagają specjalistycznej wiedzy, by się nimi posługiwać, wystarczy odpowiednia kwota w kieszeni, pobliski sklep i... sprawa załatwiona. Przystępne dla każdego, powszechne w praktyce i łatwe w zastosowaniu. Tak, tak, już wszyscy kojarzą, o jakie procenty chodzi i nie o takie procenty pytamy.
OZPN Opole opublikował nowy regulamin rozgrywek na sezon 2013/2014. Zmieniają się rozgrywki młodzieżowe. I liga zostaje okrojona do ośmiu zespołów i nazwana Opolską Liga Juniorów, II liga zostaje okrojona do dwóch grup po 14 drużyn i nazwana I ligą, a klasa A juniorów zostaje zmniejszona do prawdopodobnie 4 grup po 14 drużyn i nazwana II ligą. Ostateczna ilość grup A-klasy zostanie określona, kiedy będzie wiadomo, ile drużyn zgłosi się do rozgrywek.
Tych będzie na pewno mniej niż przed rokiem, bo część drużyn zostanie przeniesiona do rozgrywek juniorów młodszych. W tych rozgrywkach drabinka ligowa będzie wyglądać podobnie, jak w juniorach starszych. To samo czeka nas w rozgrywkach trampkarzy.
Czy zastanawialiście się kiedyś, która liga wzbudza największe zainteresowanie opolskich kibiców? Pokusiliśmy się o próbę odpowiedzi na to pytanie. Jako punkt wyjścia przyjęliśmy oglądalność poszczególnych stron naszego serwisu. Wyniki są nieco zaskakujące, choć czy na pewno? ....
Z koszulek reprezentacji Polski zniknął orzełek. PZPN zamienił go na swoje logo. Od teraz narodowa jedenastka będzie grać z godłem związku. Decyzja ta wzbudziła wiele kontrowersji wśród kibiców i zdecydowany sprzeciw wobec takiej decyzji. To sprzeniewierzenie naszego narodowego godła, zawłaszczenie narodowej reprezentacji, która ma być na usługach PZPN-u, koniec reprezentacji Polski, która od tej chwili jest reprezentacją PZPN-u - to tylko niektóre z internetowych komentarzy.
Kto więc gra w Dzień Niepodległości we Wrocławiu? Polska z Włochami, czy Włochy z PZPN-em?
Dziś odszedł wieloletni dziennikarz sportowy Trybuny Opolskiej, oddany kibic sportowy, czynnie się mu poświęcający, Juliusz Stecki.
Był zawodnikiem Odry Opole, Hetmana Byczyna, Włókniarza Wrocław, a także inicjatorem Zlotu Piłkarzy Weteranów w Byczynie. Jego felietony "Czwarta runda" od lat wzbudzały zainteresowanie czytelników.
Odszedł w wieku 70 lat.
Sezon już zakończony. Nowy czuć w powietrzu. A piłkarska centrala wymyśla coraz to śmieszniejsze dziwolągi. Najpierw zaczęli z liczeniem lig. Była pierwsza, druga, trzecia, dokładnie jak uczą w pierwszej klasie podstawówki. Było to chyba jednak zbyt proste, więc od pewnego czasu piłkarska centrala wmawia, że drugi jest pierwszy, trzeci jest drugi, a pierwszy... No właśnie, zerowy? Poza zakresem? Choć jest dalej pierwszy, to każe nam się wierzyć, że nie. Że pierwszy jest dalej. Początek nie jest na początku, tylko trochę w środku i tam dopiero zaczyna się prawdziwe liczenie. Trochę to przypomina otwieranie rozmaitych turniejów w ich połowie, po rozegraniu jednego, dwóch meczów, a czasem dopiero nawet na drugi dzień. I ciemnota, która na te turnieje chodzi pewnie nie rozumie, dlaczego chcąc go obejrzeć od początku, trzeba przyjść w środku, a przychodząc na początek, trafia się na bliżej nieokreśloną część turnieju gdzieś pomiędzy jego początkiem, a finałem.
Nie wiem, jak inaczej wyrzucić z siebie słowa, uczucia, które szargają mną w ostatnich dniach. Przychodzą w życiu takie momenty, że człowiek musi się zatrzymać, przystanąć, oprzeć się choćby o przydrożną latarnię, przez chwilę oderwać od pędzącego świata i przez napływające do oczu łzy zadać pytanie: po co ja na tym świecie jestem? Przez chwilę choć odciąć się od zgiełku pędzącego, no właśnie, do czego, ku czemu? od pędzącego świata? W gruncie rzeczy każdy z nas jest dobry, w każdym z nas kiełkuje, emanuje dobro, niby wiemy, jak mamy żyć, z każdym dniem nabieramy nowych doświadczeń, uczymy się życia, patrzymy w przeszłość, wspominamy epizody z dziejów ludzkości poznane na lekcjach historii, dostrzegamy dylematy, przed którymi stawali nasi przodkowie, ich dążenie do zrozumienia, no właśnie czego? Samych siebie? Dziejów ludzkości? Zapewnienia sobie lepszego bytu? Lepszego samopoczucia?