Po ostatniej wpadce Oderki w Chrościcach klub wstrzymał piłkarzom premie i zapowiedział, że jeśli na najbliższy mecz w Opolu nie przyjdzie 700 kibiców, to za brakujące bilety zapłacą... zawodnicy. To nowy sposób mobilizacji zawodników do lepszej gry, a na ile skuteczny, okaże się wkrótce. Najbliższe spotkanie będzie okazją weryfikacji potencjału Oderki, do Opola przyjeżdża bowiem Leśnica, najlepsza opolska drużyna IV ligi.
To była świetna kolejka dla naszych zespołów. Zarówno Gwardia Opole, jak i ASPR Zawadzkie, wygrały swe mecze i to bardzo wyraźnie. Zawadzkie pokonało Czuwaj Przemyśl różnicą 5-ciu bramek, a Gwardia rozprawiła się z Łodzią różnicą 12-tu bramek. Gwoli ścisłości trzeba jednak dodać, że rywale naszych zespołów nie byli wymagającymi przeciwnikami, dość powiedzieć, że nie zdołali jeszcze ugrać ani jednego punktu, każdy więc inny wynik, niż wygrana ASPR-u i Gwardii byłaby niespodzianką dużego formatu.
W czwartym meczu nie udało się drużynie Olimpu Grodków zachować miana niepokonanej. Grodkowianie musieli uznać wyższość drużyny Leszna, z którą przegrali wyraźnie różnicą ponad 10 bramek. Leszno jest liderem grupy i pokazało, że Olimp na prowadzenie w tabeli musi jeszcze popracować. Drużyna z Grodkowa spadła na piąte miejsce, ale jest to i tak bardzo dobra lokata.
To był największy zawód bieżącego weekendu. Drużyna MKS-u Kluczbork przegrała mecz w Ząbkach z ostatnim w tabeli Dolcanem, drużyną, która jeszcze w tym sezonie meczu nie wygrała. Aż dotąd. Dopiero Kluczbork musiał zawitać na stadion Dolcana, aby Dolcan mógł wygrać. Mimo, że jak na razie, Kluczbork w tabeli nadal jest bezpieczny, to porażka naszej drużyny pozostaje wielkim niesmakiem. Szkoda straconych punktów, szkoda straconych bramek i oby nie zabrakło ich w ostatecznym rozrachunku. W tabeli Kluczbork spadł na 11-te miejsce i zaczyna mu być bliżej do strefy spadkowej niż bezpiecznej 5-tej, 6-tej lokaty.
Coraz lepiej spisuje się drużyna Ruchu Zdzieszowice. W meczu z utytułowanym rywalem z Wałbrzycha pokonała Górnik na własnym boisku 2-1 i przesuwa się w górę tabeli. Po ostatnim zwycięstwie Ruch jest już piąty w tabeli i chciałoby się powiedzieć: "gdyby nie te mecze u siebie". A jest nad czym gdybać, bo jedno zwycięstwo więcej i Ruch mógłby być liderem.
To nie była dobra kolejka dla naszych drużyn. Leśnica nie dała rady Rybnikowi i przegrała 2-3. Szkoda, bo Stal Bielsko straciła punkty na własnym boisku z Łaziskami, a Skałka tylko zremisowała z Częstochową także na własnym boisku. Wygrana Leśnicy dawałaby jej powrót na fotel lidera, a tak pozostaje tylko 4-ta pozycja. Niepowodzeniem zakończyła się poranna eskapada Piotrówki do Katowic, gdzie poległa z Rozwojem wyraźnie 0-3 i niebezpiecznie zbliża się do strefy spadkowej.
Polonia Nysa jak przecinak zaciera niezbyt dobre wrażenie z poprzedniego sezonu i początku obecnego. W meczu 9-tej kolejki Poloniści zremisowali ze Stalą Brzeg 2-2 i z pozycji niedawnego outsidera ligi stali się już porządną ekipą grającą w V lidze. Stal Brzeg gra ostatnio ciut słabiej, okupiła to już stratą pozycji w czołówce i remis w Nysie trzeba raczej rozpatrywać nie jako zdobyty punkt, ale stracone dwa.
MKS Kluczbork w w 11-tej kolejce wyjeżdża na mecz do Ząbek. Jak słychać w środowisku związanym z kluczborskim klubem, ma to być wyjazd po pierwsze w sezonie wyjazdowe zwycięstwo. W dziesięciu dotychczasowych meczach Kluczborkowi ani razu nie udało się przywieźć z boiska rywala trzech punktów. Tym razem taka okazja się nadarza, bo rywal nie wydaje się być zbyt wymagający. Dolcan Ząbki zajmuje ostatnie miejsce w tabeli, traci do Kluczborka ponad 10 punktów, nie oznacza to jednak, że rywala można zlekceważyć. Mimo to remis Kluczborka, a tym bardziej przegrana, byłaby sporą niespodzianką.
Wczoraj miał się odbyć zaległy mecz pomiędzy ROW-em Rybnik, a Piotrówką. Pierwotnie mecz ten był zaplanowany w pierwszej kolejce, obie drużyny stawiły się na boisku, jednak sędzia meczu zakwestionował karty zdrowia zawodników Piotrówki i do rozegrania meczu nie dopuścił. Jak się później okazało, sędzia racji nie miał, a OZPN Opole wyznaczył nowy termin meczu na 15 września. Wtedy jednak w Rybniku jeżdżono na żużlu, więc mecz ponownie przełożono na 6 października. ROW Rybnik w międzyczasie złożył odwołanie do PZPN-u twierdząc, że walkower należy się... Rybnikowi.
W dzisiejszych meczach ósmej kolejki Leśnica pokonała drużynę Orła Babienica i zaczyna odrabiać starty z ostatnich meczów, które kosztowały ją utratę pozycji lidera. Leśnica po zwycięstwie nad Orłem jest czwarta w tabeli, traci tylko dwa punkty do pierwszej w tabeli Stali i ma aż trzy punkty przewagi nad plasującym się tuż za nią Myszkowem. Oderka Opole grała mecz wczoraj, w którym zremisowała z liderem 1-1.
Na środę zaplanowano rozegranie zaległego meczu pomiędzy ROW-em Rybnik a Piotrówką. Jest to mecz z pierwszej kolejki, który nie doszedł do skutku, ponieważ sędzia tego meczu zakwestionował badania lekarskie zawodników z Piotrówki i nie dopuścił do jego rozegrania. OZPN Opole po zbadaniu sprawy uznał, że decyzja sędziego była nieuprawniona i nakazał powtórzenie tego meczu w innym terminie.
Drużyna ASPR-u Zawadzkie przegrała swój wyjazdowy mecz w Bochni. Przez większą część spotkania Bochnia kontrolowała przebieg wydarzeń na boisku, ASPR kilkakrotnie miał momenty zrywu, w których odrabiał straty. Raz udało się doprowadzić do remisu, a w końcówce zniwelować straty do jednej bramki. Zwycięstwo przypadło jednak Bochni i ASPR pozostaje z dorobkiem 4 punktów.
Wszystkie nasze drużyny kończyły mecz wygrywając lub przegrywają jedną bramką. Jedną bramką pierwsze punkty wywalczył OSiR Komprachcice wygrywając z rezerwami Lubina 30-29, jedną bramką wygrał Olimp Grodków z Pogonią Oleśnica 24-23, i jedną bramką przegrał Orlik Brzeg, który uległ w Kościanie tamtejszej Tęczy 22-23.
Jakby mogło być inaczej? Ruch Zdzieszowice, specjalista od wyjazdów, znów przywiózł trzy punkty z Żagania. Decydująca bramka padła na kilka minut przed końcem i Ruch wywalczył kolejne trzy punkty. W tabeli Ruch awansował na siódme miejsce, godny zanotowania natomiast jest fakt, że czołówka tabeli zrobiła się bardzo ciasna - do pierwszego miejsca Ruchowi brakuje zaledwie trzech punktów.
Po okresie słabszej i gry (i nawet kilkutygodniowym spadkiem do okręgówki) Polonia Nysa zdaje się nabierać wigoru i odbudowywać nadwyrężone zaufanie. W dzisiejszym meczu Polonia nadspodziewanie gładko pokonała beniaminka ze Strzelec aż 4-0. Piast jeszcze kilka kolejek temu zajmował miejsce w górnej połówce tabeli i zdawał się być czarnym koniem rozgrywek. Potem jednak przyszła seria słabszych meczów, a porażka w Nysie jest jej dobitnym potwierdzeniem.
Strona 634 z 648