TERAZ opatrzność zesłała im jedyny moment, kiedy mogą w ODRZE posypać głowy popiołem, przeprosić za dotychczasowe przekręty, agresywne przejęcia całych klubów oraz pojedynczych zawodników z Opolszczyzny, a tymczasem ONI nie chcą takiego nowego otwarcia. Z opinii kiboli ODRY wynika że właściwie nic poza numerem ligi w której wystartują, nie chcą zmieniać. Szkoda. Wasz wybór, ale pamiętajcie, że w ten sposób nigdy do wielkości nie powrócicie.