W dzisiejsze (9 października 2011 r.) zimne popołudnie pojawiłem się na boisku w Wójcicach. Była to moja druga wizyta w tym roku na tym boisku, a pierwsza w tym sezonie. Wójcice to beniaminek w A klasie (IV grupa). Niestety, ale na mecz spóźniłem się około 15 minut. Długi czas było to bardzo wyrównane spotkanie. Oba zespoły grały z dużym zaangażowaniem. Zanim padła pierwsza bramka gospodarze powinni prowadzić 2-1, ale żadna z drużyn nie wykorzystała dogodnych sytuacji. Nie biorę pod uwagę pierwszych 15 minut, bo, jak już wspomniałem, ich nie widziałem. Pierwszą bramkę Wójcice zdobyły w 65 minucie. 11 minut później było już 2-0. Obie bramki zdobył Paweł Jarmoliński.
Meteor Jasienica Dolna - Czarni II Otmuchów 4-2
18 września długo zastanawiałem się nad wyborem meczu, który pooglądam. Wiedziałem, że będzie to mecz najniższych lig rozgrywany blisko Nysy. Chciałem wybrać taki, który odbędzie się na boisku, na którym jeszcze nie byłem. Wreszcie zdecydowałem się na mecz A klasy LZKS Mańkowice/Piątkowice – LZS Jasienica Górna. Oba zespoły zaliczają się do czołowych w swojej grupie. Nie byłem pewny gdzie drużyna Mańkowic/Piątkowic rozgrywa swoje mecze. Przypuszczałem, że w Mańkowicach. Na mecz ruszyłem spóźniony. Moja nawigacja pokazała mi, że spóźnię się 10 minut. Kiedy wjechałem do Jasienicy Dolnej zobaczyłem, że za chwilę rozpocznie się tam mecz. Pomyślałem, że to może nawet spotkanie, na które jadę. W pierwszej chwili pojechałem dalej, ale jak zobaczyłem, że już jest 16.10, a ja mam jeszcze 4 km do Mańkowic, to postanowiłem zawrócić i pooglądać mecz w Jasienicy Dolnej.
Następnego dnia po wyprawie do Ząbkowic Śląskich (11.09.2011) udałem się na mecz opolskiej A klasy do Bukowa. Tam miejscowy LZS podejmował Polonię Przylesie. Zdecydowałem się na ten mecz, ponieważ nie byłem jeszcze na boisku w Bukowie. Ponadto żaden z tych zespołów nie wygrał jeszcze meczu w lidze. Buków jeden mecz zremisował, a cztery przegrał. Polonia była o 1 remis lepsza. Pomyślałem, że jest duża szansa, że zobaczę jak jeden z zespołów będzie cieszył się z pierwszego zwycięstwa.
Czytaj więcej: Wyprawa na mecz A klasy, czyli LZS Buków - Polonia Przylesie 1-0
28 sierpnia wybrałem się na derby gminy Skoroszyce. Spotkanie zapowiadało się bardzo ciekawie, choć to tylko mecz nyskiej B klasy. Chodzi o mecz Plon Skoroszyce – Grom Mroczkowa. Po dwóch dotychczasowych kolejkach Plon był liderem mając na koncie 6 punktów. Grom rozegrał do tej pory tylko jedno spotkanie, które zremisował. W tamtym sezonie zespół z Mroczkowej zrobił na mnie największe wrażenie z wszystkich drużyn jakie widziałem. Wyróżniał się olbrzymią ambicją.
Kibice z mojego pokolenia pamiętają piłkarskie środy. Wtedy w ten dzień były mecze w europejskich pucharach (nie grano we wtorki i czwartki) i często grały ligi. Dziś mecze ligowe w środę są bardzo rzadko. 17 czerwca odbyła się druga kolejka V ligi opolskiej. Ze względu na to, że nie byłem jeszcze na meczu w Prudniku, a miałem w tym mieście do załatwienia sprawę, postanowiłem pójść na mecz Pogoń Prudnik – Sparta Paczków. Oba zespoły w I kolejce grały na wyjazdach z beniaminkami i oba zremisowały strzelając po jednej bramce.
14 sierpnia 2011 roku wybraliśmy się z żoną i córką na mecz I rundy regionalnego PP na szczeblu podokręgu nyskiego. Spotkały się dwie B klasowe drużyny, czyli LZS Agro Chmiel Ujeździec i LZS Strażak Rzymiany. Faworytem byli gospodarze, którzy w poprzednim sezonie grali w B klasie. Strażak natomiast grał w C klasie i grałby tam dalej, gdyby jej nie zlikwidowano. Mecz odbywał się na typowo wiejskim boisku (bez obrazy dla miejscowych). Jedna jego połowa jest wyraźnie niżej. Goście przyjechali gołą jedenastką.
W sobotnie popołudnie 13 sierpnia miałem inne plany piłkarskie, ale w ostatniej chwili zdecydowałem się wybrać na mecz Polonii Nysa z jej imienniczką z Głubczyc. Chciałem zobaczyć jak zespół z mojego miasta zaprezentuje się na tle jednego z faworytów do awansu. To co zobaczyłem można chyba nazwać kompromitacją. O tyle jest to przykre, ze na stadionie w Nysie pojawiło się ponad 200 widzów, co na tym obiekcie jest dobrym wynikiem.