Rozwój – Pogoń Siedlce 2:2. Powtórka z Torunia…


niedojad_pogon_siedlce_tbla

Podobnie jak na inaugurację sezonu, tak i w meczu ze spadkowiczem z pierwszej ligi w dosłownie moment roztrwoniliśmy dwubramkowe prowadzenie. Po czterech kolejkach pozostajemy bez ligowej wygranej.

Początek należał zdecydowanie do Rozwoju. Nasza drużyna grała dokładniej, szybciej, żwawiej niż goście z Siedlec, dlatego przejęła inicjatywę. Mimo że na przestrzeni całej pierwszej połowy nie przekładało się to na jakieś superklarowne okazje pod bramką rywali, a w wielu momentach brakowało nam osławionego „ostatniego dogrania”, to postawa podopiecznych trenerów Koniarka i Bosowskiego mogła się podobać.

Zostało to udokumentowane w 17. minucie. Tomasz Wróbel dośrodkował z rzutu wolnego, a Przemysław Gałecki w swoim stylu, efektownym uderzeniem głową, uszczęśliwił publiczność. – Gała is on fire – mogliśmy uśmiechnąć się, bo nasz doświadczony stoper trafił do siatki w drugim meczu z rzędu. W Stargardzie uczynił to jako dżoker, wchodząc na boisko z ławki. Tym razem wybiegł już do wyjściowego składu, bo na ławce rezerwowych usiadł Seweryn Gancarczyk, który w ostatnich dniach zmagał się z drobnym urazem, a problemy zdrowotne z meczowej kadry wyłączyły też innego stopera Damiana Lepiarza.

Pogoń, czekająca na pierwszą wygraną i pierwszego gola w sezonie, w okolicach 25 minuty wzięła się mocniej do roboty. Co prawda Bartosz Golik nie został zmuszony do poważniejszej interwencji, ale kilkukrotnie w naszym polu karnym było gorąco. My nadzieję na podwyższenie prowadzenia mogliśmy mieć w ostatnim fragmencie przed przerwą. Po centrze Wróbla z kornera, Michał Płonka uderzył głową obok słupka, z kolei po strzale Bartosza Baranowicza zza „szesnastki” piłka przeleciała nad poprzeczką.

Drugą połowę rozpoczęliśmy w najlepszy z możliwych sposobów. Wróbel zagrał prostopadle do Damiana Niedojada, ten ograł jeszcze bramkarza i z zimną krwią posłał piłkę do siatki, poprawiając wynik na 2:0. Dla napastnika sprowadzonego latem z Lechii Dzierżoniów był to pierwszy gol w barwach Rozwoju.

Odpowiedź gości, którzy w przerwie dokonali podwójnej zmiany, ściągając m.in. z boiska znanego z występów w Ruchu Adama Pazio, mogła być natychmiastowa. Kamil Walków mierząc w długi róg na nasze szczęście pomylił się nieznacznie. Potem my mieliśmy dwa strzały z dystansu Przemysława Mońki, który ścinał do środka i uderzał lewą nogą, ale niecelnie.

Mieliśmy przewagę i – zdawało się – kontrolę nad tym, co dzieje się na boisku. Tym bardziej bolał fakt, że w 67. minucie zostaliśmy w bardzo prosty sposób skontrowani. Adrian Paluchowski podał do Kamila Walkowa, ten wyszedł sam na sam z Golikiem i okazji nie zmarnował. Siedlczanie złapali kontakt, zrobiło się 2:1, a przecież to my prowadząc różnicą dwóch goli powinniśmy czyhać na szybki atak… Brakło jednak chłodniejszej głowy i wyrachowania. Najgorsze, że chwilę później, bo w 70. minucie, zrobiło się 2:2. Paluchowski płaskim strzałem przy słupku skorzystał z piłki wycofanej przez Pawła Garygę. Powtórka z Torunia… Prowadząc 2:0, roztrwoniliśmy tę zaliczkę w dosłownie moment. – i to z rywalem, który na gola w lidze czekał prawie 340 minut!

Siedlczanie rozkręcali się. Bartek Golik obronił strzał Andrzeja Rybskiego z obrębu naszego pola karnego. W 77. minucie odgryźliśmy się za sprawą kolejnej próby Mońki – tym razem prawą nogą, o dobrej sile. Brakło niewiele, ale to Pogoń wyglądała raczej na zespół, który jest w stanie zadać decydujący cios. W końcówce emocji i nerwowości było aż nadto, w doliczonym czasie siedlczanie mieli piłkę meczową przy rzucie wolnym z 20 metrów, ale Paweł Garyga przestrzelił i wynik nie uległ już zmianie.

Wciąż – po czterech kolejkach – pozostajemy bez zwycięstwa. Za tydzień, w sobotę, zmierzymy się na wyjeździe z Siarką Tarnobrzeg.

Protokół meczowy
4. kolejka II ligi
sobota, 11 sierpnia, godz. 17:00, stadion przy ul. Zgody 28

Rozwój Katowice – Pogoń Siedlce 2:2 (1:0)
1:0 – 
Gałecki, 17 min (głową, asysta Wróbel)
2:0 – Niedojad, 47 min (asysta Wróbel)
2:1 – Walków, 67 min
2:2 – Paluchowski, 69 min

Sędziował Marcin Liana (Bydgoszcz). Widzów 416.

Rozwój Katowice: Golik – Mońka, Kunka, Gałecki, Łączek, Paszek – Płonka, Baranowicz (75. Wrzesień), Kuliński (89. Kaletka), Wróbel – Niedojad (76. Marchewka).
Rezerwowi: Soliński, Gancarczyk, Olszewski, Lazar.
Trenerzy Marek KONIAREK i Rafał BOSOWSKI.

Pogoń Siedlce: Pogoń Siedlce: Smołuch – Pazio (46. Krawczyk), Wichtowski, Przystalski, Mójta – Bochnak, Marciniec (54. Garyga), Guedes, Walków (84. Barciak), Wiktoruk (46. Rybski)– Paluchowski.
Rezerwowi: Misztal, Brągiel, Mosiejko.
Trener Paweł SIKORA.

Żółte kartki: Przystalski, Guedes

foto: Tomasz Błaszczyk